środa, 5 sierpnia 2015

A w Punkcie ciągle ogrom psów. Wakacje - najgorszy czas.

Niestety fala porzuceń psów jeszcze nie minęła :/

Do Punktu trafiają coraz to nowe - duże, małe, młode, stare, ślepe, głuche :(
W chwili obecnej Punkt pęka w szwach. Jeżeli nie znajdziemy czegoś dla kilku psów to wyjadą do schroniska i już im nie pomożemy...


Mamy kilka "sztuk nówek".
Jeszcze na kwarantannie lub dosłownie chwilę po.
Jeszcze się rozglądamy za właścicielami, którzy mogli psa zgubić, ale nie będziemy robić tego w nieskończoność. Po 14 dniach od "wyłapania" pies może iść do adopcji - i tak też robimy, szukamy domów, nie skazujemy na wieczne czekanie za kratami na szanownego właściciela, który sobie o psie przypomni - oczywiście mowa o tych co to obiecują odbiór psa (bo np znaleźli nasze ogłoszenie) i....przestają się odzywać, a pies czeka i czeka i czeka i czasem nigdy się nie doczeka swojego właściciela. Bo w ten oto sposób niejeden raz właściciel ot tak porzucił psa, po prostu nie odbierając go z przechowalni. Ale o tym długo by mówić i dużo przykładów moglibyśmy zaprezentować...
Może kiedyś skrobnę o tym posta.

A teraz prezentacja psów.

"Nówki sztuki":







Psy potrzebujące pilnie opuścić Punkt:







KONTAKT W SPRAWIE PSÓW:

TEL. 782 341 515 / 782 241 515
fundacja@zwierzeca-arkadia.org






poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Dobra passa trwa! Oby jak najdłużej!

Kolejna dobra nowina z rana - NIUNIO został wczoraj adoptowany do rodzinki gdzie będzie 4 zwierzakiem z naszej Fundacji :)
Bardzo się cieszymy, że w końcu coś zaczęło się dziać, bo nam brakuje miejsc na koty, ciągle dostajemy nowe zgłoszenia, a adopcje stały w martwym punkcie.

Trzymajcie kciuki, żeby ta dobra passa trwała jak najdłużej!


A to Niuniek:



Przy okazji wspomnienia o naszej ogromnej ilości kotów pod opieką mamy prośbę...

Bardzo, bardzo mocno potrzebny nam jest żwirek.
Jak widzicie kotów przybywa nam każdego dnia - żwirku idą u nas ogromne ilości...
Może wesprzecie nasze sierściuchy paczką żwirku?
Ciężko u nas ostatnio z pieniążkami, a niestety żwirek to jeden z najbardziej priorytetowych zakupów.

Można również przelać na żwirek pieniążek:
33 1540 1128 2081 9100 7566 0001 
Fundacja "Zwierzęca Arkadia" 
ul. Sarenek 10B
43-215 Jankowice

tytułem: ŻWIREK





niedziela, 2 sierpnia 2015

BELLA adoptowana!

Bella odjechała wczoraj do nowego domu Emotikon smile
Do towarzystwa będzie mieć 2,5 letnią yoreczkę i 6 letnią klacz - również Bellę Emotikon smile
Trzymamy kciuki aby wszystko było dobrze i proces adaptacyjny przeszedł bezproblemowo Emotikon grin
POWODZENIA DZIEWCZYNKO!

Wielkie podziękowania dla Dominiki Kędzior za codzienną opiekę i spacery z Bellą :)

Emotikon hea

sobota, 1 sierpnia 2015

Adopcje, adopcje ruszyły!

Po baaaaaardzo długim przestoju w końcu trochę ruszyły adopcje psów i kotów.

Lato to najgorszy z możliwych okresów na wydawanie zwierząt.
Nikt wtedy nie myśli o potrzebujących, bezdomnych, głodnych, porzuconych psach czy kotach.
Większość raczej żyje tym gdzie się wybrać na wakacje...niejednokrotnie porzucając przy tym psa - bo przecież zawadza, wakacje ważniejsze.

I tym sposobem każdego lata trafia do nas największy procent zwierząt w ciągu całego roku, a adopcje stoją w miejscu.

Dlatego niezmiernie się cieszymy, że pomału zaczynają dzwonić telefony w sprawach adopcji.

Dzisiaj jedziemy sprawdzić dom dla naszej podopiecznej Belli - suczki w typie owczarka.

Bella jest wspaniałą, piękną i żywiołową suczką, która czeka dość długo na to aby ktoś ją pokochał taką jaka jest.
Tak więc mamy nadzieję, że ten dom to będzie to!


Trzymajcie mocno kciuki, bo bardzo się przydadzą!

                                                            Tu piękna Bellita:





Przy okazji pochwalimy się, że wczoraj nowy dom znalazł kocurek DIDI :)



Starszy, przystojny, dostojny - po prostu KARMEL.

"Co prawda wczoraj byłs sobota,ale ja przyjmowałem dzielnie w Przychodni. Godzin kilka przepracowałem, więc i się zmęczyłem. Jak zobaczyłem znajomą twarz, to szybko biegłem się witać. Wiecie co mówili o mnie właściciele takich ślicznych, zadbanych kotów?? Mówili,że 'jestem brzydki'. Ale moje opiekunki to tak się wściekły jak się o tym dowiedziały, że siwy dym!!! Miałem z moimi Paniami rozmowę. Mówiły tak: "Karmel! Czy Ty oszalałeś? Po 'kiego' diabła głupot słuchasz! Ile można Ci mówić, że jesteś każdego dnia bardziej przystojny? NO ILE? I jak się z nimi sprzeczać? - ja im wierzę. Jestem jedyny w swoim rodzaju - i znajdę dom!"











Karmel to koci staruszek. Brakuje mu zębów, sierść dopiero odrasta. Ale wierzymy, że na tym świecie jest osoba, która pokocha go takim jaki jest!


KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:
782 341 515 / 782 241 515

piątek, 31 lipca 2015

Lusieńka ze zmiażdżoną łapką i maleńki Dyzio.

Lusia trafiła do nas kilka tygodni temu.
Jej łapeczka była w krytycznym stanie, sugerowano amputację.
Jednak my podjęłyśmy walkę o łapeczkę.




Nasza Bożenka każdego dnia po kilka razy czyściła, smarowała, pielęgnowała - droga była długa, a Lusia bardzo dzielna i bardzo mocno zaangażowana w walkę, co dodawało nam skrzydeł.
Każdego dnia było lepiej, co cieszyło nasze oczy.
Niedawno do Lusi dołączył maluszek Dyzio.
Lusia stała się do niego jak mama...
Wszędzie za nią chodzi i pozyskuje od niej wiedzę co wolno ,a czego nie.
Lusia natomiast jak to każda dobra mama , czujnie obserwuje, przytula, całuje, a jak jest potrzeba to i skarci !
Przyszedł czas sterylizacji Lusi , przy czym miała drobne kosmetyczne poprawki łapki.
Dyzio został na kilka godzin sam.
Gdy śpiąca Lusia wróciła - to maluszek zaopiekował się nią - zobaczcie jaki wzruszający widok Emotikon smile





czwartek, 30 lipca 2015

Kasja i Katrina - porzucone w worku na ziemniaki.

Te 2 panienki zostały podrzucone pod Punkt Zatrzymań Psów w Pszczynie w worku na ziemniaki.
Jaki trzeba mieć tupet aby żywe stworzenie zostawić jak zwykłego śmiecia?
Rozumiem, że bezbronne dziecko także porzuci w podobny sposób?
Zdecydowanie jestem zdania, że ludzie powinni przechodzić testy psychologiczne na posiadanie zwierzęcia. Bo to powinien być przywilej…

Parę zdań o dziewczynkach:

Katrina jest odważniejsza niż Kasja. Chętniej do człowieka podejdzie, próbuje zaczepiać do zabawy.
Za to Kasja najpierw 3 razy się zastanowi czy podejść. W momencie kiedy człowiek bierze ją na ręce momentalnie się rozluźnia i włącza motorek zwany mruczeniem. Jest po prostu nieśmiałą dziewczynką :)

Obie panienki załatwiają się do kuwety. Mogą przebywać z innymi kotami.
Mają ok 3 miesięcy.

Dla Katriny być może kroi się dom. O Kasję niestety nikt nie pyta.
U nas dziewczynki są jednymi z wielu, jeżeli masz trochę miejsca w domu - zastanów się nad adopcją.

KONTAKT:

782 241 515 / 782 341 515



KASJA





KATRINA