sobota, 8 sierpnia 2015

Pracowita sobota.

Wczoraj był bardzo pracowity dzień Emotikon smile
Dzięki dużej grupie wsparcia mogliśmy zrobić dużo więcej w stajni niż zazwyczaj.
Zostały wysprzątane pastwiska, udało się ponaprawiać drzwi w boksach, zamontować oświetlenie zewnętrzne, wykosić ogromne chaszcze jakie zaczęły nas otaczać, no i oczywiście wysprzątać stajnię Emotikon smile
Skorzystała także i Miranda z dnia porządków - została wykąpana Emotikon smile
Bardzo serdecznie dziękujemy naszej grupie wsparcia!
Dzięki Wam udało się zrobić dużo więcej! Mimo ogromnego upału nie dawaliście za wygraną, bardzo dzielni z Was wolontariusze :)












czwartek, 6 sierpnia 2015

SZELIKOWY problem.

Szelik jest naszym psim weteranem.
Leci 3 rok odkąd jest pod naszą opieką.

Jego historia:

"Czy ktoś może mi powiedzieć kim trzeba być,żeby 'ot tak' zwyczajnie przyjechać na stację benzynową i bez żadnych emocji wysadzić przerażone zwierzę, zamknąć drzwi i odjechać?
Spoglądając spokojnie do luseterka?
Nie zważając na uczucia tej żyjącej istotki?
Wyobrażacie sobie ile strachu jest w takim ciałku?
Jaki bałagan w głowie.
Nieznane miejsce.
Nieznane uczucie,które narasta.
 To uczucie przerażenia.
I ten trzask - jaki trzask pomyślicie - trzask łamanego serca.
Bo zawiodła osoba która była całym światem...
Całym życiem...
Bo innego życia nie znał..."


Szelik od 3 lat przebywa w hotelu pod Częstochową.
Od 3 lat poszukujemy domu dla niego - bezskutecznie.
A psiak się starzeje...

Obecnie już nie liczymy na to, że dom znajdziemy. Teraz chcemy zapewnić mu godną starość.
Bezpieczną starość.
Niestety każdego miesiąca mamy problem z uzbieraniem potrzebnej kwoty na opłacenie hoteliku.
Każdego miesiąca brakuje.


Miesięczne utrzymanie Szelika kosztuje nas 180 zł.
Ma kilka opiekunów wirtualnych, niestety ciągle jest brak.

Za obecny miesiąc brakuje 135 zł. 
Może zechcesz wesprzeć Szelika jednorazową wpłatą?
A może adoptujesz go wirtualnie przelewając dowolną kwotę co miesiąc dla psiaka?

Opiekun wirtualny otrzymuje od nas mailowo lub mms wiadomość z nowinkami co u psiaka + zdjęcie.
Dowiedz się więcej: zwierzeca_arkadia@poczta.fm


KONTO:

Fundacja „Zwierzęca Arkadia”
ul. Sarenek 10B
43-215 Jankowice

BOŚ BANK
KONTO GŁÓWNE 33 1540 1128 2081 9100 7566 0001

paypal: fundacja@zwierzeca-arkadia.org











SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI W SPRAWIE SZELIKA:
TEL. 782 241 515 / 782 341 515
fundacja@zwierzeca-arkadia.org

środa, 5 sierpnia 2015

A w Punkcie ciągle ogrom psów. Wakacje - najgorszy czas.

Niestety fala porzuceń psów jeszcze nie minęła :/

Do Punktu trafiają coraz to nowe - duże, małe, młode, stare, ślepe, głuche :(
W chwili obecnej Punkt pęka w szwach. Jeżeli nie znajdziemy czegoś dla kilku psów to wyjadą do schroniska i już im nie pomożemy...


Mamy kilka "sztuk nówek".
Jeszcze na kwarantannie lub dosłownie chwilę po.
Jeszcze się rozglądamy za właścicielami, którzy mogli psa zgubić, ale nie będziemy robić tego w nieskończoność. Po 14 dniach od "wyłapania" pies może iść do adopcji - i tak też robimy, szukamy domów, nie skazujemy na wieczne czekanie za kratami na szanownego właściciela, który sobie o psie przypomni - oczywiście mowa o tych co to obiecują odbiór psa (bo np znaleźli nasze ogłoszenie) i....przestają się odzywać, a pies czeka i czeka i czeka i czasem nigdy się nie doczeka swojego właściciela. Bo w ten oto sposób niejeden raz właściciel ot tak porzucił psa, po prostu nie odbierając go z przechowalni. Ale o tym długo by mówić i dużo przykładów moglibyśmy zaprezentować...
Może kiedyś skrobnę o tym posta.

A teraz prezentacja psów.

"Nówki sztuki":







Psy potrzebujące pilnie opuścić Punkt:







KONTAKT W SPRAWIE PSÓW:

TEL. 782 341 515 / 782 241 515
fundacja@zwierzeca-arkadia.org






poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Dobra passa trwa! Oby jak najdłużej!

Kolejna dobra nowina z rana - NIUNIO został wczoraj adoptowany do rodzinki gdzie będzie 4 zwierzakiem z naszej Fundacji :)
Bardzo się cieszymy, że w końcu coś zaczęło się dziać, bo nam brakuje miejsc na koty, ciągle dostajemy nowe zgłoszenia, a adopcje stały w martwym punkcie.

Trzymajcie kciuki, żeby ta dobra passa trwała jak najdłużej!


A to Niuniek:



Przy okazji wspomnienia o naszej ogromnej ilości kotów pod opieką mamy prośbę...

Bardzo, bardzo mocno potrzebny nam jest żwirek.
Jak widzicie kotów przybywa nam każdego dnia - żwirku idą u nas ogromne ilości...
Może wesprzecie nasze sierściuchy paczką żwirku?
Ciężko u nas ostatnio z pieniążkami, a niestety żwirek to jeden z najbardziej priorytetowych zakupów.

Można również przelać na żwirek pieniążek:
33 1540 1128 2081 9100 7566 0001 
Fundacja "Zwierzęca Arkadia" 
ul. Sarenek 10B
43-215 Jankowice

tytułem: ŻWIREK





niedziela, 2 sierpnia 2015

BELLA adoptowana!

Bella odjechała wczoraj do nowego domu Emotikon smile
Do towarzystwa będzie mieć 2,5 letnią yoreczkę i 6 letnią klacz - również Bellę Emotikon smile
Trzymamy kciuki aby wszystko było dobrze i proces adaptacyjny przeszedł bezproblemowo Emotikon grin
POWODZENIA DZIEWCZYNKO!

Wielkie podziękowania dla Dominiki Kędzior za codzienną opiekę i spacery z Bellą :)

Emotikon hea

sobota, 1 sierpnia 2015

Adopcje, adopcje ruszyły!

Po baaaaaardzo długim przestoju w końcu trochę ruszyły adopcje psów i kotów.

Lato to najgorszy z możliwych okresów na wydawanie zwierząt.
Nikt wtedy nie myśli o potrzebujących, bezdomnych, głodnych, porzuconych psach czy kotach.
Większość raczej żyje tym gdzie się wybrać na wakacje...niejednokrotnie porzucając przy tym psa - bo przecież zawadza, wakacje ważniejsze.

I tym sposobem każdego lata trafia do nas największy procent zwierząt w ciągu całego roku, a adopcje stoją w miejscu.

Dlatego niezmiernie się cieszymy, że pomału zaczynają dzwonić telefony w sprawach adopcji.

Dzisiaj jedziemy sprawdzić dom dla naszej podopiecznej Belli - suczki w typie owczarka.

Bella jest wspaniałą, piękną i żywiołową suczką, która czeka dość długo na to aby ktoś ją pokochał taką jaka jest.
Tak więc mamy nadzieję, że ten dom to będzie to!


Trzymajcie mocno kciuki, bo bardzo się przydadzą!

                                                            Tu piękna Bellita:





Przy okazji pochwalimy się, że wczoraj nowy dom znalazł kocurek DIDI :)



Starszy, przystojny, dostojny - po prostu KARMEL.

"Co prawda wczoraj byłs sobota,ale ja przyjmowałem dzielnie w Przychodni. Godzin kilka przepracowałem, więc i się zmęczyłem. Jak zobaczyłem znajomą twarz, to szybko biegłem się witać. Wiecie co mówili o mnie właściciele takich ślicznych, zadbanych kotów?? Mówili,że 'jestem brzydki'. Ale moje opiekunki to tak się wściekły jak się o tym dowiedziały, że siwy dym!!! Miałem z moimi Paniami rozmowę. Mówiły tak: "Karmel! Czy Ty oszalałeś? Po 'kiego' diabła głupot słuchasz! Ile można Ci mówić, że jesteś każdego dnia bardziej przystojny? NO ILE? I jak się z nimi sprzeczać? - ja im wierzę. Jestem jedyny w swoim rodzaju - i znajdę dom!"











Karmel to koci staruszek. Brakuje mu zębów, sierść dopiero odrasta. Ale wierzymy, że na tym świecie jest osoba, która pokocha go takim jaki jest!


KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:
782 341 515 / 782 241 515